Sojusz Lewicy Demokratycznej

Blogosfera

Jerzy Kotlęga: Ku pamięci!

Data dodania: 2015-05-06 13:34

„Drugi raz pokój dany jest na ziemi
Tym którzy miłość mają i ofiarę...”                                                                                                   

Juliusz Słowacki 

W ROCZNICĘ ZWYCIĘSTWA - KU PAMIĘCI

W kwietniu tego roku będąc wraz z delegacją Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego w Hamburgu zwiedziliśmy obóz koncentracyjny położony w hamburskiej dzielnicy w Neuengamme. Ten niemiecki obóz założono w 1938 roku. W dniu18 kwietnia 1945 roku rozpoczęto ewakuację obozu. Więźniów formowano w kolumny zwane: „Marszami Śmierci”. Podczas tych ewakuacji wiele tysięcy więźniów zginęło. Część więźniów zamknięto na statkach więziennych: Cap Arcona (4,5 tys.), Thiebleck (2,8 tys.), Athen (2 tys.),  które wyprowadzono na redę portu hamburskiego w Zatoce Lubeckiej. Statki zostały dostrzeżone i zatopione przez lotnictwo Royal Air Force. Wraz ze statkami zginęło tragicznie 8,3 tys. więźniów.

Po zakończeniu działań wojennych teren byłego obozu koncentracyjnego do sierpnia 1948 roku był miejscem internowania przez armię Wielkiej Brytanii gestapowców oraz członków SS i NSDAP. Obóz zwrócono miastu Hamburg w 1948 roku. Na terenie obozu powstał ośrodek wychowawczy i poprawczak, a w latach 60. więzienie. Dopiero w 2005 roku  – 60 lat po wojnie –  zwrócono historii to miejsce martyrologii – KU PAMIĘCI.

Od 1940 roku więźniami Neuengamme byli już także Polacy. Po stłumieniu powstania warszawskiego do tego obozu zostało deportowano ponad 6 tys. powstańców oraz ludności cywilnej. Do wyzwolenia w 1945 roku więzionych w obozie koncentracyjnym Neuengamme i jego filiach było ponad 100 400 ludzi, w tym: 20 tys. Rosjan, 17 tys. Polaków, 11,5 tys. Francuzów, 10,5 tys.  Ukraińców, 9,5 tys.  Niemców, 7 tys. Holendrów, 5 tys. Duńczyków. Wśród więźniów było ponad 13 000 kobiet. Nie zarejestrowano około 6 tys. więźniów. Nie posiadali oni numerów więźnia, a więc niewiele można dzisiaj powiedzieć o ich losie. Obóz służył także jako miejsce egzekucji. Poprzez rozstrzelanie lub powieszenie straciło tu życie ponad 2 000 więźniów, obywateli różnych narodowości, w tym Polacy. Śmiertelność w obozie była bardzo wysoka. W wyniku niedożywienia, znęcania się i katowania, chorób, zimna, egzekucji zmarło tu ok. 55 tys. osób.

Ponad 7 500 polskich więźniów to ofiary śmiertelne tego obozu. Umierali bici i głodzeni, mordowani pracą ponad ludzkie siły na rzecz przemysłu III Rzeszy. Ofiary grzebano na hamburskim cmentarzu Ohlsdorf oraz palono w krematoriom obozowym, początkowo z 2 piecami, a po pewnym czasie z 4. Porażającym jest fakt, że prochy ofiar obozu używane były jako nawóz w znajdującym się na terenie obozu ogrodnictwie lub wrzucano do istniejącego i wybudowanego ceną setek ofiar kanału łączącego cegielnię z rzeką Elbą. Na terenie tego obozu przeprowadzono pierwsze doświadczenia z gazem Cyklon B, który później był używany do masowych eksterminacji. W obozie prowadzono także pseudo medyczne doświadczenia nad chorobami zakaźnymi. Badania te prowadzono na dzieciach poniżej dwunastego roku życia. Dzieci te wymordowano na kilka dni przed końcem wojny i wyzwoleniem obozu.

Praca w obozie polegała na produkcji cegieł i dachówek. Więźniowie wykopali nawet kanał ułatwiający transport materiałów i wyrobów. Wokół obozu rozrosły się podobozy i komanda zewnętrzne. Począwszy od 1942 roku na niewolniczej pracy więźniów opierała się także część produkcji zbrojeniowej okolicznych zakładów.

W zadumie i skupieniu, pochyleni w modlitwie złożyliśmy kwiaty pod pomnikiem ofiar. Na podeście pomnika – rzeźby w obozie widnieje dzisiaj napis w języku polskim i niemieckim.

POKÓJ DANY JEST NA ZIEMI TYM KTÓRZY MIŁOŚĆ MAJĄ I OFIARĘ
 

                                                             Jerzy Kotlęga

Zobacz profil polityka: Jerzy Kotlęga

Komentarze